IVF

Chasing Dreams

dwujęzyczne rodziny w Japonii podążają ścieżką edukacyjną mniej podróżował

gdy mój starszy syn, Vincent, wspinał się po stopniach japońskiej szkoły podstawowej, moja żona i ja stanęliśmy przed zagadką.

z jednej strony Wojskowe mundurki Gimnazjum, surowość trenerów sportowych i inne restrykcyjne praktyki nie zgadzały się z osobowością Vincenta, który wydawał się lepiej dopasowany do amerykańskiego środowiska szkolnego. Z drugiej strony, nie cierpiał na żadne poważne problemy, takie jak zastraszanie, i radził sobie dość dobrze. Ponieważ nie mieszkaliśmy w pobliżu żadnych prywatnych szkół, lokalne Gimnazjum wydawało się naszą jedyną opcją.

wtedy natknąłem się na dębową łąkę, wirtualną szkołę dla klas przedszkolnych do 12. Uczniowie mogą albo korzystać z programu nauczania w domu samodzielnie lub przesłać pracę szkolną i ostatecznie ukończyć. Wybraliśmy ten drugi program, co oznacza, że Vincent dzieli się swoją pracą z nauczycielem za pośrednictwem Dokumentów Google i otrzymuje informacje zwrotne. Rodzice są zachęcani, aby nie sprawdzali wcześniej zadań, aby nauczyciel mógł zobaczyć oryginalną pracę dziecka. Pomimo swoich hippisowskich korzeni, Oak Meadow jest akredytowaną szkołą. Jego” postępowy, współczujący i skoncentrowany na dzieciach ” program nauczania był dokładnie takim podejściem, którego szukaliśmy.

w tym roku, w ósmej klasie, Vincent bierze algebrę wraz z „electives”, aby uzupełnić podstawowe kursy matematyki, nauk ścisłych i społecznych. Należą do nich: Khan Academy, bezpłatna platforma internetowa, która rozszerzyła się na przedmioty inne niż matematyka; Lingoda, strona do nauki języka, za pomocą której bierze lekcje hiszpańskiego przez Skype; Japanese Online Institute, aby przygotować się do testu biegłości języka japońskiego na poziomie N2; oraz filmy” Jak rysować ” na stronie Great Courses Plus. Dla muzyki bierze standardowe lekcje gry na fortepianie.

w przypadku przyjaźni współpracuje on-line z przyjaciółmi z gier Minecraft. Poza młodszym bratem-który w przyszłym roku będzie uczęszczał do lokalnego gimnazjum – i psami, brak interakcji z dziećmi z krwi i kości jest istotną wadą.

ta internetowa edukacja, która przygotowuje Vincenta do uczęszczania do szkoły średniej w USA, pokazuje, że rodziny za granicą mają opcje poza szkołami stanowymi, prywatnymi lub międzynarodowymi.

rozmawiałem z innymi rodzicami, którzy wybrali różne ścieżki edukacyjne, w poszukiwaniu wglądu w to, jak dobrze Japońskie szkoły działały lub nie działały. Być może te różnorodne doświadczenia mogą dostarczyć rodzinom możliwości, a społeczeństwu wskazówek dotyczących przyszłych reform edukacyjnych.

Trefl out: Mary Nobuoka
Trefl out: Syn Mary Nobuoka (z prawej) uczy się po szkole z przyjaciółką. Syn rozwijał się społecznie, mimo że unikał działalności klubowej w Gimnazjum. / Dzięki uprzejmości MARY NOBUOKA

archaiczny czy skuteczny?

jednym z głównych problemów zagranicznych rodziców jest standard zajęć z języka angielskiego. Zdaniem Jessie James Lucky, ojca dwójki dzieci i wieloletniego asystenta nauczyciela języka w szkole podstawowej i gimnazjum, ” większość lekcji angielskiego to okropne obrzydliwości, którym nikt nigdy nie powinien być poddawany.”

japońscy uczniowie oceniają słabo w porównaniu z większością swoich międzynarodowych rówieśników na egzaminie TOEFL (Test of English as a Foreign Language), który mierzy znajomość języka angielskiego, pomimo ogromnej branży szkół językowych, która uzupełnia obowiązkowe nauczanie wszystkich uczniów w Japonii. W 2016 roku japońscy testerzy uzyskali średni wynik TOEFL wynoszący 71 punktów, ustępując jedynie Laosowi i garstce krajów Afryki i Azji Środkowej.

ale krytyka Lucky ’ ego, podobnie jak wielu zagranicznych rodziców, wykracza poza niepowodzenia w języku angielskim.

„nauczyciele mają masowo wypełniać fakty uczniom w formacie fabrycznym” „Nie ma zbyt wiele czasu ani motywacji dla nauczycieli, aby zweryfikować i zaktualizować te fakty po uzyskaniu certyfikatu i zatrudnieniu.”

jednak nie wszyscy zagraniczni rodzice się zgadzają. Mary Nobuoka, której syn jest maturzystą w Gimnazjum, uważa, że edukacja tutaj łatwo przewyższa to, co dzieci dostają w jej rodzinnym kraju.

słowo „rygor” jest w USA rzucane, ale to, co tu mamy, to rygor.”

Nobuoka zwraca uwagę, że podczas wakacji letnich, które są tylko miesiąc w Japonii w porównaniu do trzech w Stanach, młodzież ma zapewnione akademickie ukierunkowanie na pracę domową i pracę projektową.

„mój syn zrobił baterię cytrynową rok, a dwa inne lata malował”

jeden z przyjaciół, którego Nobuoka nazywa „obcą matką guru”, wysunął dość radykalne twierdzenie, że dziecko, które nie przechodzi przez japoński system szkoły podstawowej, nie może „być Japończykiem.”Kluczowymi elementami japońskiego systemu państwowego jest to, że uczniowie pomagają sprzątać szkołę, serwują lunch, są zobowiązani do witania innych i oczekuje się, że dołączą do klubu.

podczas gdy Nobuoka podziwia te elementy, tym, co sprawia, że doświadczenie jej syna różni się od doświadczenia przeciętnego japońskiego ucznia, jest to, że prosperował społecznie, pomimo unikania klubów w Gimnazjum. Biorąc pod uwagę wymagania niektórych klubów, uczniowie mogą znaleźć ich nieustrukturyzowany czas skrócony do zera — sytuacja nie do pozazdroszczenia, przynajmniej z perspektywy zachodnich rodziców.

mimo że przyjaciele syna Nobuoki są bardzo zajęci zajęciami klubowymi — czy to sportem, rzemiosłem czy hobby — nadal regularnie spędzają czas. Jej syn uczy tych przyjaciół hip-hopu, a także czasami pojawiają się na jego kanale YouTube, w filmach, które stały się bardziej wyrafinowane i popularne przez lata. Jeden został nawet pokazany na Festiwalu Filmowym University of Nagoya.

Nobuoka obala również to, co jest często największym zmartwieniem zagranicznych rodziców wobec szkół państwowych: to, że uczniowie nie są uczeni krytycznego myślenia. Zwraca uwagę, że od szkoły podstawowej zajęcia obejmują umiejętność korzystania z mediów. Nobuoka mówi, że dowód jest w puddingu: Przeciętny japoński student doskonale radzi sobie z testem PISA, który „jest testem krytycznego myślenia i rozwiązywania problemów, a nie tylko testem opartym na treści wielokrotnego wyboru.”

PISA — program oceny studentów zagranicznych — jest prawdopodobnie najbardziej wszechstronnym globalnym porównaniem akademickim. Skierowany do 15-latków, ponieważ są na końcu lub zbliżają się do końca obowiązkowej edukacji, PISA testuje umiejętności z zakresu nauk ścisłych, czytania i matematyki. Ostatnie trzyletnie porównanie, opublikowane w 2015 roku, pokazuje Japonię w czołówce lub w jej pobliżu. W porównaniu z danymi z 2012 roku wyniki w nauce poprawiły się, dzięki czemu Japonia znalazła się na drugim miejscu za Singapurem. Tymczasem tylko kilka wybranych krajów miało wyższe średnie wyniki w czytaniu i matematyce.

jednak za imponującymi rankingami kryje się drażliwe pytanie. Co się dzieje z „przegranymi”w systemie? Na przykład szacuje się, że w Japonii jest pół miliona hikikomori w wieku od 15 do 39 lat — ludzie praktycznie nie mogą opuścić swoich pokoi. Co gorsza, wskaźnik samobójstw Młodzieży w Japonii jest o 60% wyższy niż średnia światowa. Jakie są opcje dla dzieci, które po prostu nie czują, że należą do japońskiego systemu szkolnego i są w niebezpieczeństwie upadku przez szczeliny?

kiedy szkoły publiczne zawodzą

kiedy nauczyciele zmuszali dzieci do doskonalenia się w klubach lub w nauce, Yuuli nigdzie nie pasował. To, co zaczęło się od cięcia klas, ostatecznie doprowadziło Yuuli do fizycznego cięcia jego ciała.

spirala spadkowa trwała nadal, gdy stał się futōkō — jednym z rosnącej liczby dzieci w Japonii, które odmawiają uczęszczania do szkoły. Wśród kolegów z klasy Yuuli było nie mniej niż 12 osób, które stały się futōkō, kroplą w oceanie 100 000 dzieci przebywających w domu. A problem, jak przypuszcza jego Brytyjska matka, nie miał nic wspólnego z tym, że wyróżniał się jako pół-Japończyk.

” to byki … ” to szczera ocena Gimnazjum.

zmagając się z wieloma problemami, w tym z zespołem Aspergera, w Gimnazjum Yuuli ukończył z futōkō pełnowymiarową hikikomori, autodestrukcyjną i samobójczą.

„szkoły źle go zawiodły” – mówi matka.

nie była szczególnie pod wrażeniem tego, jak jej trójka starszych dzieci była szkolona, ale z Yuuli doświadczyła całkowitej awarii systemu.

„Zajęło im półtora roku, zanim powiedzieli mi, że jest szkolny doradca! Nie była zbyt pomocna, ale nauczycielka w końcu skierowała nas do programu pomocy.”

ten krok okazał się kluczowy. Program pomocy w Osace skierował go do Kansai Culture and Art High School – znanej jako Kanbun-międzynarodowej szkoły w Osace połączonej z siecią Clark School i założonej przez alpinistę Yuichiro Miurę, najstarszą osobę, która kiedykolwiek wspinała się na Mount Everest.

ponad 11 000 dzieci uczęszcza do szkoły Clark w Japonii. Szkoły zostały nazwane na cześć XIX-wiecznego amerykańskiego pedagoga Williama S. Clarka, który słynnie powiedział: „Chłopcy, bądźcie ambitni.”Ich celem jest zachęcenie młodzieży do poszukiwania i realizowania swojej pasji bez nadmiernej troski o wyniki testów lub sztywne podejście do szkoły publicznej.

z bardziej holistycznym podejściem Yuuli odnalazł i kontynuował swoją pasję w klarnecie. Na studiach dziecko z Aspergerem-które wychodziło z domu tylko z głową w kapturze, wpatrywało się prosto w dół, planowało zakończyć własne życie-odgrywało rolę emcee, bijąc się z tłumem. Po występie na klarnecie, który zawierał dziewięciominutowe solo, dyrektor powiedział mu, że nie może się doczekać, aby kiedyś zapłacić za jego występ.

Mimo pasji Yuuli do klarnetu, jego matka podkreśla, że był to tylko stosunkowo niewielki kawałek w układance spełnienia. Mówi, że społeczność Kanbun, nauczyciele i uczniowie w pełni akceptują każde dziecko, ze wszystkimi swoimi tikami i dziwactwami, i priorytetowo traktują wysiłek i budowanie relacji w stosunku do wyników akademickich.

podczas gdy Kanbun i podobne szkoły kosztują co najmniej 1 milion jenów rocznie, szkoły publiczne również nie są dokładnie tanie. Mieszkaniec Japonii Karl Hedberg dowiedział się tego, gdy jego była żona wręczyła mu rachunek w wysokości 500 000 jenów za publiczną edukację w szkole średniej ich dwóch córek.

torba Mieszana: Amerykanka Diane tincher home-schools jedno z ośmiorga jej dzieci. Niektóre z jej dzieci uczyły się w domu, podczas gdy inne chodziły do lokalnych szkół.
Torba Mieszana: Amerykanka Diane tincher home-schools jedno z ośmiorga jej dzieci. Niektóre z jej dzieci uczyły się w domu, podczas gdy inne chodziły do lokalnych szkół. / Dzięki uprzejmości DIANE TINCHER

matka jako nauczycielka

Diane tincher, matka ośmiorga dzieci, sama opracowała swój program nauczania i sama nauczyła się materiałów pozyskanych z książek i stron internetowych. Mając za sobą dni nauki w domu, wspomina: „nigdy nie przyszło mi do głowy, że istnieje coś takiego jak” czas dla mnie. Poważnie.”

czworo amerykańskich dzieci Tinchera uczyło się w domu, mieszkając w Japonii-niektóre wyłącznie, podczas gdy jedno sporadycznie uczyło się w szkole publicznej. Chociaż obecnie jest agnostykiem, początkowo motywowała ją religia, celowość edukacyjna i obawy o postrzeganą sztywność. Powołując się na duże klasy do 40 uczniów, Tincher uważała, że może skuteczniej uczyć swoje dzieci. „Żywiła się militarystyczną atmosferą japońskich szkół publicznych „i wymogiem” siadania na piętach ” podczas długich, nudnych przemówień.”

Tincher zauważa, że jej domowe dzieci mogły mieć problemy społeczne, ale udowodniły, że są głową i ramionami ponad rówieśnikami. Wszyscy trzej, którzy uczyli się wyłącznie w domu, są dobrze przystosowanymi, odnoszącymi sukcesy dorosłymi. Jeden otrzymał stypendium na studia prawnicze, a wszyscy osiedlili się w karierach, które pozwoliły im żyć we względnym komforcie.

tymczasem jeden syn, który przeszedł przez japoński system szkolny, zmagał się z szokiem kulturowym na swojej uczelni w USA i ostatecznie zdiagnozowano u niego „depresję sytuacyjną” i poproszono o wycofanie się.

mimo to Tincher nie uważa szkoły domowej za przełożoną.

„okradłam moje dzieci z możliwości, których potrzebowały do socjalizacji, przyjaciół, klubów i konsekwencji” – wyjaśnia. „Moje dzieci, które chodziły tutaj do szkół publicznych, rozwinęły imponującą samodyscyplinę. Dwóch z nich, którzy przeszli przez obóz wojskowy, powiedziało, że to pestka w porównaniu do japońskiej szkoły.”

i jeden syn, który uczęszczał do” miernej ” publicznej szkoły średniej w Japonii później celował. Otrzymał pełne stypendium w USA. college, gdzie założył i przewodniczył economics association, został wprowadzony do International Economics Honor Society, a następnie ukończył z wyróżnieniem ekonomię.

wydaje się, że każde dziecko miało przeznaczenie, z którym nie mogło kolidować ani nauka w szkole, ani nauka w domu.

kłopoty za granicą

między godzinami nauki, pracami domowymi i zajęciami klubowymi, szkolnictwo dominuje w życiu młodzieży. Długie ramię szkoły może zabronić dzieciom opuszczania domów przed godziną 9.00. podczas letnich wakacji i żądać, aby dzieci nosiły twarde kaski chodząc do i ze szkoły — to są dwa drapacze głowy, z którymi moja rodzina miała do czynienia. Niektórzy donoszą, że nauczyciele węszą w pobliskim parku, szukając uczniów łamiących dowolną liczbę zasad szkolnych, często związanych z mundurkami.

jeden ojciec, który mieszka w Japonii prawie 40 lat, i jego syn, Kelly, uważali Japońskie szkoły za nadmiernie kontrolujące.

„mój syn nie mógł przebywać w domu przyjaciela w weekendy” – wyjaśnia. „To była zasada szkoły. Nie rozumiem rozumowania.”

podczas gdy Kelly nie miał żadnych poważnych problemów, również nie rozwijał się w Japonii. Jednak życie w szkole z internatem w USA szybko się rozwiało.

„Kelly całkowicie poniosło palenie marihuany” – mówi ojciec. „Nawet inne dzieci mówiły:” spokojnie. W końcu został wydalony.”

widać, że w przypadku Kelly ’ ego nauka za granicą nie przyniosła pożądanego efektu. Na dobre i na złe, Kelly jest teraz instruktorem nurkowania na wyspie w Wietnamie.

aby chronić swoją prywatność, „Yuuli” i „Kelly” są pseudonimami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.