IVF

Chasing Dreams

Pamiętając psy Titanica

15 kwietnia minęło 108 lat od słynnego „niezatapialnego statku” zatopionego na dnie oceanu podczas dziewiczej podróży do Ameryki. Wiedziałeś, że na pokładzie Titanica było co najmniej 12 psów?

psy Titanica

podejrzewa się, że tego dnia na pokładzie było o wiele więcej psów, ale ponieważ zostały one wymienione jako ładunek w rejestrach statku, większość szczegółów została utracona. Mówi się, że Titanic miał doskonałe zaplecze hodowlane, nawet planując wystawę psów na 15 kwietnia 1912 roku, tego samego dnia, w którym statek zniknął pod powierzchnią oceanu we wczesnych godzinach porannych.

podczas gdy świat pamięta tragiczne wydarzenia z 14 i 15 kwietnia, poświęcamy chwilę, aby uhonorować i przypomnieć sobie psy z Titanica.

com, spośród 12 potwierdzonych psów na Titanicu, tylko 3 przeżyły wrak statku-wszystkie były małymi psami, 2 pomorskimi i 1 Pekińskimi, łatwo ukrytymi w kocu lub płaszczu i przewiezionymi do ograniczonej przestrzeni na łodziach ratunkowych.

jedna Pomorska dama, którą kupiła Panna Margaret Hays podczas pobytu w Paryżu, dzieliła z nią domek i została owinięta kocem przez pannę Hays, gdy wydano rozkaz ewakuacji.

Rothschildowie byli właścicielami drugiego ocalałego Pomorza, a Pekińczyk, nazwany Sun Yat-Sen, został sprowadzony na pokład przez Harperów z N. Y. Wydawnictwo Harper & Row.

 kapitan Smith na pokładzie Titanica z psem, prawdopodobnie swoim.

kapitan Smith na pokładzie Titanica z psem, prawdopodobnie swoim.

kapitan statku, kapitan Smith, został widziany sfotografowany na pokładzie Titanica ze swoim psem, dużym rosyjskim Wilczarzem imieniem Ben. Jednak Ben spędził na statku tylko jedną noc, zanim opuścił Dok i wrócił do domu, do córki kapitana Smitha.

w szczególnie wzruszającej relacji, jeden pasażer, 50-letnia Ann Elizabeth Isham, podobno codziennie odwiedzał jej Doga niemieckiego w Budzie statku. W pewnym momencie Isham siedziała w łodzi ratunkowej, ale kiedy powiedziała, że jej pies jest zbyt duży, by do niej dołączyć, opuściła Łódź. Jej ciało znaleziono kilka dni później, ściskając psa w lodowatych wodach.

tylko pasażerowie pierwszej klasy mogli wnieść psy na pokład statku. Kilku z tych pasażerów było, Helen Bishop i jej pudel zabawka o imieniu Frou-Frou, milioner John Jacob Astor i jego Airedale o imieniu Kitty, Robert Daniel i jego Buldog francuski, Gamin de Pycombe, William Carter i jego rodzina przywieźli ze sobą dwa psy – King Charles Spaniel i Airedale, Harry Anderson dołączył do jego Chow-Chow (trafnie nazwany Chow-Chow), i wiele innych 4-legged pasażerów, którzy pozostają nieznane, w tym Fox Terrier nazwie po prostu, pies.

zdjęcie psów na Titanicu. Potwierdzono obecność na pokładzie kilkunastu psów; trzy małe psy przeżyły. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Widener University)

Helen Bishop przeżyła Titanica, później donosząc, że jej pies, Frou-Frou przyczepił się do jej sukni zębami, kiedy zostawiła go w ich kabinie. Podobno powiedziała: „strata mojego małego pieska bardzo mnie zraniła. Nigdy nie zapomnę, jak ciągnął moje ubrania. Tak bardzo chciał mi towarzyszyć.”

John Jacob Astor IV, jego żona Madeleine i ich pies, Kitty, o pokładzie statku przeznaczenia. John i Kitty nie przeżyli.

John Jacob Astor IV, jego żona Madeleine i ich pies, Kitty, wkrótce wejdą na statek. John i Kitty nie przeżyli. (via Cheddarbay.com)

na szczęście jeden z pasażerów, Charles Moore z Waszyngtonu, planował przewieźć do 100 angielskich Foxhoundów przez Titanica, ale w ostatniej chwili poczynił przygotowania na innym statku. Dwa inne psy uniknęły katastrofy, gdy wysiadły ze swoimi właścicielami w Cherbourgu, pierwszym przystanku statku po opuszczeniu Southampton.

statki trzymały na pokładzie koty sięgające czasów starożytnych. Głównie za ich zdolność do łapania myszy i szczurów, ale także zapewnienie towarzystwa i koleżeństwa dla żeglarzy z dala od domu przez długi czas. I tak, Titanic nie był wyjątkiem. Miała kota okrętowego o imieniu Jenny. Przeczytaj wszystko o kotce statku Titanica, Jenny, tutaj.

trudno sobie wyobrazić udział w tej strasznej tragedii, jeszcze trudniej sobie wyobrazić konieczność podjęcia decyzji o pozostawieniu psa, gdy statek zaczął tonąć… czy byłbyś w stanie to zrobić?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.